Rady poadopcyjne

 

Schronisko to nie jest miejsce dozgonnego życia zwierząt, schronisko to chwilowe schronienie dla psa lub kota, a obowiązkiem nas wszystkich  jest znalezienie nowego odpowiedzialnego opiekuna. Los każdego z tych zwierząt jest inny ale łączy ich jedno - wszystkie zostały  porzucone przez człowieka.  Tak bardzo ważne jest dla nich poczucie bezpieczeństwa i przynależności  do jedynego pana, któremu wdzięcznie i z wiernością odpłacają za ciepły własny kąt.


 

Gdy bierzesz psa ze schroniska...

 
Skoro podejmujesz decyzję, by przygarnąć psa ze schroniska, najprawdopodobniej jesteś osobą o dobrym, wrażliwym sercu i masz szczerą chęć pomocy psu, którego los boleśnie doświadczył. To postawa bardzo piękna i godna szacunku. Każdy pies potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i przynależności, więc jeśli otoczysz go miłością – odpłaci Ci tym samym. Warto jednak pamiętać, że pies inaczej komunikuje się z otoczeniem niż człowiek, więc zanim pies znajdzie się w Twoim domu przeczytaj proszę tych kilka zdań i przygotuj się na jego przyjęcie.
Często niewiele wiemy o przeszłości psa. Niekiedy docierają do opiekunów zajmujących się psem w schronisku strzępy informacji, że dany pies był np. maltretowany, albo że jego właściciel go porzucił. Warto poświęcić chwilę na rozmowę z opiekunami, żeby dowiedzieć się, jaką pies ma przeszłość i z jakiego powodu trafił do schroniska. Podobnie warto zapytać o wiek, stan zdrowia, miejsce znalezienia (miasto czy wieś), długość pobytu w schronisku, reakcje na obecność ludzi.


W zależności od typu relacji z ludźmi w schronisku, możemy wyróżnić trzy główne grupy psich postaw: 

1.Prymus
Ten typ psa wygląda jak kotek z II części filmu „Shrek”. Całym sobą stara się powiedzieć „weź mnie a będę Twoim najlepszym przyjacielem”. Potrzeba bliskości i bezpieczeństwa jest u takich psów tak silna, że zrobią wszystko, byle tylko wydostać się ze schroniska. 
Skaczą na siatkę, witają każdego przyjaźnie, nastawiają się do pogłaskania, szukają kontaktu z człowiekiem. Zwykle z tego typu psami nie ma dużych problemów wychowawczych, chociaż zgodnie z zasadą „co nie jest zabronione jest dozwolone” - w rękach mniej konsekwentnych przewodników psy pierwszego typu mogą „wleźć na głowę” swoim właścicielom i stać się prawdziwym utrapieniem. 
Dlatego bardzo ważne jest ustalenie w rodzinie zasad, jakie będą od początku obowiązywać i ich przestrzeganie. Pies będzie się czuł doskonale, gdy wie, czego od niego oczekujemy i gdzie są postawione granice. 

2.Stoik
Pies tego typu jest obojętny i wręcz „wyniosły” wobec ludzi. Nie skacze na siatkę, nie wita się wylewnie, nie usiłuje zwrócić na siebie uwagi. Może to być spowodowane tym, że wiele złego w życiu przeszedł i jego zaufanie do ludzi zostało naruszone. Jest psychicznie słabszy od pierwszego typu i źle się czuje w hałasie jaki robą inne psy. Pierwszym zadaniem nowego właściciela będzie zapewnienie psu poczucia bezpieczeństwa i odbudowanie zaufania. 
Praca z takim psem jest trudniejsza niż z psem pierwszego typu, ale daje ogromną satysfakcję. 

3.Osika
Typ osiki jest lękliwy i wystraszony. Bywa, że próbuje ze strachu atakować zbliżających się ludzi. Świat jest dla takiego psa przerażający, a pobyt w schronisku to prawdziwe piekło. Jego psychika jest tak delikatna, że każdy nowy bodziec może być odbierany jako zagrożenie i sygnał do obrony. 
Ten typ psa może sprawiać dużo kłopotów, ponieważ praca z nim wymaga dużej cierpliwości, wyrozumiałości, zrozumienia psiej psychiki i potrzeb, oraz doświadczenia. Nieraz nie udaje się w pełni zresocjalizować takiego psa i do końca będzie on nieufny wobec obcych i lękliwy. Może też prezentować zachowania obsesjne i bardzo przeżywać samotność, gdy będzie zostawiony sam, nawet na krótką chwilę. Zanim zdecydujesz się przygarnąć psa tego typu, zastanów się czy jesteś w stanie podołać obowiązkom opiekuna tak szczególnie wymagającego zwierzaka.



Kosmiczne początki wspólnej przygody

Żeby wyobrazić sobie co przeżywa pies zabrany przez Ciebie ze schroniska wyobraź sobie, że porywają Cię kosmici. Wyglądają jak ludzie, ale mają zieloną skórę i duże oczy. Zabierają Cię do statku kosmicznego i unieruchamiają na obco wyglądającej platformie. Statek rusza. Jesteś przerażony. Nie wiesz dokąd lecicie i co się będzie działo dalej. Możesz zacząć panikować, nawet wymiotować ze strachu... Nagle statek ląduje i otaczają Ciebie inni kosmici, którzy na powitanie wkładają Ci palce do uszu. Głaszczą też po brzuchu i podnoszą za ręce do góry. Czy czułbyś się dobrze w takiej sytuacji?
A co to ma wspólnego z psem?
Bardzo wiele. Zbierasz psa do samochodu, lub do pociągu, autobusu, tramwaju... To dla niego zupełnie nowe miejsce, z nowym człowiekiem, którego jeszcze nie zna i nie ma do niego zaufania. Stres jaki pies przeżywa jest ogromny. Może zwymiotować, może się trząść ze strachu, możesz zobaczyć, że sierść wypada mu całymi garściami a na skórze pojawia się łupież. Przez pierwsze dni może mieć biegunkę. Dlatego najlepiej jeśli nie będziesz powiększać tego stresu swoją nadgorliwością. Tulenie psa, uspokajanie go, głaskanie może mu wcale nie pomagać w tym momencie. Najlepiej, jeśli po przybyciu do domu pozwolisz psu odpocząć przez kilka dni. Zaaranżuj dla niego jakąś „norkę” - coś w rodzaju azylu, gdzie jest cicho i bezpiecznie. Może to być miejsce pod stołem, kojec, klatka przykryta kocem. Nie zmuszaj go do wejścia, niech sam sobie znajdzie miejsce, które jest dla niego optymalne. Nie wołaj psa, nie zapraszaj znajomych, żeby zobaczyli jakie to cudowne stworzenie masz w domu, nie zachęcaj dzieci, żeby się pobawiły z pieskiem. Nie przywołuj psa. Daj mu spokój i wodę do picia. Początkowo pies może odmawiać jedzenia, bo poziom stresu jest dla niego zbyt wysoki. Nie martw się tym i poczekaj. Jak sie uspokoi, to sam poprosi o jedzenie.
Postaraj się nie zmieniać gwałtownie diety psa. Duży stres i gwałtowna zmiana diety mogą obniżyć odporność na choroby. Pies może się łatwo przeziębić. Jeśli musisz psa wykąpać – nie używaj szamponu dla ludzi. Najlepiej jednak, gdybyś mógł poczekać z kąpielą przynajmniej 2 – 3 dni, aż pies się trochę oswoi z nowym miejscem.
Nowo przybyły do domu pies może reagować gwałtownym szczekaniem i niepokojem na wszystkie dźwięki, które są dla niego nowe: ruch na klatce schodowej, bicie zegara, odgłosy ulicy. Pierwsza noc może być dla Ciebie trudna, bo za bardzo się nie wyśpisz. Ale niebawem pies przyzwyczai się do nowych dźwięków i zapachów i uspokoi się na tyle, że zacznie sam nawiązywać kontakt z otoczeniem.
Staraj się wykorzystać każdy moment, gdy pies z własnej inicjatywy podchodzi do Ciebie. Nagradzaj go karmiąc z ręki i spokojnie chwaląc. Na początku dobrze jest „spalić miskę”, pożywienie podawać psu z ręki, w zamian za podejście do Ciebie, a potem za podejście gdy psa zawołasz. Nie musisz podawać psu jedzenia w jednej porcji, jeśli chcesz – możesz go karmić podając po jednej granulce lub po jednej garści. Taki sposób karmienia przekonuje psa, że opłaca się do Ciebie podejść, a poza tym daje mu czytelną informację, że od Ciebie może spodziewać się tylko dobrych rzeczy i że to, co dostaje ma związek z jego zachowaniem. W ten sposób stajesz się dla psa źródłem najważniejszych dobrodziejstw – bezpieczeństwa i pożywienia.
Może się zdarzyć, że w pierwszych dniach pies będzie bał się wychodzić na dwór, albo że z powodu stresu załatwi się w domu. Nie denerwuj się i nie krzycz na psa. On nie zrobił tego „złośliwie”. A może nigdy wcześniej nie mieszkał w domu i nie wie gdzie ma się załatwiać? 

Pierwsze spacery

Zanim spacery z twoim psem staną się przyjemnością włóż trochę wysiłku, by poinformować psa, jak mają one wyglądać. Przede wszystkim na początku miej psa zawsze pod kontrolą. Staraj się wybrać na spacer w miejsce bezpieczne, z dala od ruchliwej ulicy, niekoniecznie do najbliższego parku gdzie mnóstwo psów, dzieci i innych osób będzie zainteresowane poznaniem Twojego nowego przyjaciela. Do obroży (zwykłej, gładkiej obroży!) przyczep długą linkę, która swobodnie może wlec się po ziemi za psem. Gdyby pies postanowił gdzieś odbiec od Ciebie – zawsze możesz zareagować stając nogą na lince. W ten sposób masz psa stale pod kontrolą co zapewnia wam bezpieczeństwo. W kieszeni miej przygotowane smakołyki. Może to być coś ekstra super pysznego (pierś z kurczaka, żołądki kurze, ciasteczka wątróbkowe...). Gdy przywołasz psa, a on podejdzie – natychmiast chwalisz go i dajesz smakołyk. Powtarzaj to jak najczęściej, żeby uwarunkować przywołanie i imię psa. Jeśli pies ma tendencję do ciągnięcia na smyczy - kup dla niego halter (obrożę uzdową) odpowiedniego rozmiaru i zacznij jej używać. NIGDY nie stosuj kolczatki, łańcuszka zaciskowego czy innych podobnych narzędzi, które sprawiają psu ból i są świadectwem Twojej nieudolności w szkoleniu. Jeśli już musisz kogoś ukarać – to siebie. Jeśli pies robi coś nie tak, jak tego oczekujesz, to znaczy, że nie dowiedział się od Ciebie co i jak powinien robić. Nie jest to jego wina, lecz Twoja. Przemyśl jeszcze raz Twoje postępowanie i spróbuj w inny sposób uzyskać od psa to, czego od niego chcesz.

Stwórz rytuały

Pies jest zwierzęciem uwielbiającym zachowania rytualne. Jeśli od początku wie, że na kanapę w salonie się nie wchodzi, że smycz wisi w przedpokoju, że po powrocie do domu wyciera się łapki – to będzie bardzo szczęśliwym psem pod Twoim dachem. Poproś wszystkich domowników, żeby postępowali z psem według stałych zasad, które sobie ustalicie. Jeśli nie chcesz, żeby pies np. żebrał przy stole – nie pozwalaj mu ćwiczyć się w takim zachowaniu. Pierwsze dwa tygodnie psa w nowym domu to okres adaptacji, w którym warto ustalić zasady. Potem, gdy pies poczuje się pewniej w nowym domu, mogą pojawić się zachowania, które będą reminiscencjami dawnego życia, a które niekoniecznie będą się Tobie podobać. Jeśli zbudujesz mocną więź z psem – większość tych niepożądanych zachowań uda się zastąpić innymi. 

Problem z samotnością

Wiele psów schroniskowych nie lubi samotności. Źle znosi oddzielenie od właściciela i wykazuje albo tendencję do niszczenia różnych rzeczy, co jest przejawem frustracji, albo też wyje godzinami, co doprowadza sąsiadów do furii. Dlatego dobrze by było, gdyby pies podczas nieobecności właściciela miał swoje bezpieczne miejsce, w którym może spokojnie przebywać. Najlepszym wyjściem jest nauczenie psa wchodzenia do klatki, która kojarzy się mu z norką i w której nie ma zbyt wielkiej możliwości ruchu. W klatce można tylko leżeć i odpoczywać. Wiele psów przystosowanych do klatki wybiera ją jako idealne miejsce, gdy w domu dzieje się coś nieoczekiwanego, pojawiają się goście lub gdy zabieramy psa w obce dla niego miejsce. Klatkę można spakować i wziąć ze sobą. Pies będzie się czuł doskonale mogąc leżeć w miejscu, które zna które jest jego azylem. 

Bądź mądrym przewodnikiem

W dobie internetu nie jest trudno trafić na grupy dyskusyjne czy informacje, które pomogą Ci w dobrym ułożeniu relacji z Twoim psem. Szczególnie warte polecenia są strony internetowe i grupy, gdzie ludzie dzielą się doświadczeniami na temat pozytywnego szkolenia psów, klikera, metod wzmocnienia pozytywnego, psich sportów... Nawet jeśli mieszkasz na końcu świata – nie musisz wszystkich problemów rozwiązywać sam. Być może ktoś już poradził sobie z podobnym problemem i może poradzić Ci kontakt z dobrym specjalistą, lub zasugerować jakieś rozwiązania, które Ci pomogą. W wyborze metod postępowania ze swoim psem kieruj się własnym sercem i intuicją wspartą doświadczeniem i badaniami naukowymi na temat zachowania psa i jego rozwoju. Im więcej będziesz wiedział – tym lepszym będziesz przewodnikiem swojego psa i tym lepiej będzie układało się Wasze wspólne życie. POWODZENIA! 

autor tekstu "Gdy bierzesz psa...": Jacek Gałuszka 

Mój pierwszy pies


FAZY ROZWOJOWE I WYCHOWANIE SZCZENIĄT

Charakter psa dorosłego jest wypadkową cech wrodzonych odziedziczonych po rodzicach i doświadczeń jakie zdobywa przez całe życie (do których należą także nasze „zabiegi wychowawcze"). O ile na wrodzone predyspozycje mamy ograniczony wpływ, jedynie przez odpowiedni dobór rodziców do rozrodu, o tyle właściwe postępowanie ze szczeniakiem ma kolosalne znaczenie w kształtowaniu charakteru psa dorosłego. Badania zoopsychologiczne wielu uczonych udowodniły niezbicie, że głównym źródłem niepowodzeń w układaniu i szkoleniu psów są błędy wychowawcze popełnione w okresie szczenięcym. To właśnie te pierwsze tygodnie życia kształtują charakter psa, jego konstytucję psychiczną i jego zdolność do współpracy z człowiekiem.
 Chcąc uniknąć przykrych niespodzianek wychowawczych zapoznamy się z tzw. fazami socjalizacyjnymi w rozwoju psychicznym szczeniąt. Zostały one wydzielone na drodze empirycznej (obserwacja dzikich sfor psów dingo w ich naturalnym środowisku oraz zachowań psów udomowionych) i każdy z tych okresów wymaga od nas odpowiedniego postępowania ze szczeniakami.
 PIERWSZY I DRUGI TYDZIEŃ ŻYCIA - szczenięta są niezdolne do nauki, nie widzą i nie słyszą, potrzebują tylko ciepła i matczynego mleka. Ich zachowania są podyktowane odruchami (zaspokojenie głodu). Naszym zadaniem w tym okresie jest zapewnienie im maksymalnego spokoju i właściwej opieki nad karmiącą matką. Nie dopuszczajmy do takich sytuacji, jakich nierzadko bywam świadkiem, że tuż po porodzie i w pierwszych dniach życia szczenięta są oglądane przez wszystkich przyjaciół i noszone na rękach przez nasze dzieci.  Warto zaznaczyć (odnośnie tej i dalszych faz rozwoju szczeniąt), że nerwowość matki wywołana wizytami obcych osób jest odbierana przez szczenięta. Niepokojona suka może wręcz odrzucić miot, mieć kłopoty z laktacją. Warto też dodać, że nerwowa matka nie tylko przekazuje genetycznie swoją słabą konstytucję psychiczną potomstwu, ale uczy je zachowań lękowych (ucieczka, agresja ze strachu) poprzez naśladownictwo. Także więc z tego względu matce szczeniąt należy się spokój.                 Pamiętajmy - maksimum spokoju!


 TRZECI TYDZIEŃ jest okresem przejściowym, pieski bardzo szybko rozwijają się, zaczynają widzieć i słyszeć, a także poruszać się. Dotyk i obwąchiwanie jest pierwszym źródłem kontaktu z otaczającym światem. Szczenięta wszystko co napotkają dotykają, wąchają i liżą. Tak więc od trzeciego tygodnia miot lokujemy w ten sposób, aby maluchy mogły obserwować normalne domowe życie i oswajać się z ludźmi. Nasze kontakty z nimi powinny być jak najprzyjemniejsze i nacechowane czułością. Wypuszczamy je stopniowo z kojca celem umożliwienia im zapoznania się z najbliższym otoczeniem, pamiętając przy tym, aby ich przypadkowo nie nadepnąć. Suka może czasami wymiotować nadtrawiony pokarm, który szczenięta zjadają. Nie przerażajmy się tym, gdyż jest to normalne zachowanie i nieszkodliwe dla szczeniąt. W ten sposób następuje przyzwyczajanie przewodu pokarmowego malca do pokarmów stałych. Czułość i umożliwienie obserwacji normalnego życia.
 CZWARTY TYDZIEŃ jest nadal okresem intensywnego rozwoju, zarówno fizycznego jak i psychicznego.  W tej fazie pieski są bardzo podatne na stres i pod żadnym pozorem w tym wieku nie wolno ich odsadzać od matki. Oddzielenie malców w czwartym tygodniu życia ma wielce negatywny wpływ na równowagę psychiczną psa dorosłego. Uwaga na stres. Zakaz oddzielania szczeniąt od suki.
PIĄTY I SZÓSTY TYDZIEŃ jest fazą stopniowego odsadzania szczeniąt od matki. Suka coraz częściej opuszcza legowisko zostawiając swe dzieci coraz dłużej same. W tym okresie szczenięta powinny mieć możliwość spacerów poza kojcem, zabaw w swoim gronie i maksymalnej ilości kontaktów z domownikami. Zdobywają w ten sposób doświadczenia, które będą miały duży wpływ na ich zachowanie w dorosłym życiu.  Im te doświadczenia będą bardziej różnorodne, tym przyszły charakter psa dorosłego będzie pewniejszy   i bardziej zrównoważony. W tym czasie maluchy ustalają między sobą hierarchię, uczą się zachowań w stadzie (sforze) i prawidłowego współżycia w psiej społeczności. Jeżeli małe pieski zostaną wcześniej odseparowane od siebie, innych psów i od ludzi, jako dorosłe nie będą potrafiły właściwie zachowywać się wobec swych współplemieńców i ludzi (nadmierna bojaźliwość, agresja). Pamiętajmy, że podstawowych zachowań małego czworonoga uczy matka. Zbyt wczesne odseparowanie „dziecka" od „nauczycielki" może uczynić z niego psychicznego dewianta. Spacery poza kojcem i maksimum różnorodnych doświadczeń. zabawy ze szczeniętami i członkami najbliższej rodziny. Zakaz separowania szczeniąt od siebie i od otoczenia.
 SIÓDMY TYDZIEŃ     życia ma duże znaczenie w procesie rozwoju psychicznego szczenięcia. Zabrane    w siódmym tygodniu życia z matczynego gniazda najszybciej i najtrwalej przywiązuje się do nowego pana   i najłatwiej akceptuje nowe otoczenie. Młody psiak w tym okresie wymaga maksimum kontaktów z jego przyszłym panem, stąd tak ważną sprawą jest ilość wolnego czasu, jaki będziemy mogli poświęcić naszemu pupilowi. Poza beztroskimi zabawami, których powinno być jak najwięcej i powinny być jak najbardziej urozmaicone, rozpoczynamy pierwsze lekcje wychowania i dyscypliny (patrz koniec rozdziału). Oswajamy malca ze smyczą. Wpajamy odruchy czystości, nie bijąc go, gdy zrobi siusiu ale często wynosząc go na spacer, szczególnie po posiłkach, zabawie, śnie i dokładnie wycierając i myjąc miejsca „przestępstwa", aby nie pozostał zapach, który prowokuje do ponownego załatwienia swych potrzeb fizjologicznych w tym samym miejscu.  W przypadku gdy nie mamy bezpiecznego miejsca, gdzie będziemy mogli co pewien czas wynieść naszego szczeniaka, przyzwyczajamy go do załatwiania swych potrzeb fizjologicznych w określonym miejscu   w mieszkaniu, gdzie układamy stare gazety. Jednak nie wymagajmy od szczeniaka, którego pozostawimy    w domu samego na 8 godzin aby zgodnie z wychowaniem wytrzymał z siusianiem do naszego powrotu.  Należy pamiętać, że zwieracz pęcherza jest mięśniem. który osiągnie swą „wytrzymałość" dopiero w 5 - 8 miesiącu życia. Przede wszystkim utrwalamy w psim pojęciu przekonanie o bezwzględnej zwierzchności człowieka i jego przewodnictwie w zastępczej sforze, jaką staje się rodzina. Idealny okres do przekazania szczeniaka nowemu właścicielowi. Dużo zabaw. pierwsze lekcje wychowania, dyscypliny i czystości.
 ÓSMY - DZIESIĄTY TYDZIEŃ ŻYCIA JEST OKRESEM "UTRWALANIA STRACHU".    Wszelkie negatywne przeżycia jakie spotkają szczeniaka w tym okresie odcisną niezatarte piętno na jego psychice. Pies dorosły może nie pokonać bariery strachu wobec sytuacji zapamiętanej jako negatywne przeżycie z tego okresu. W tym też czasie szczeniaki nie powinny zmieniać domu i właściciela, ponieważ bardzo źle to zniosą. Psiaki, które nie zostały przekazane nowemu właścicielowi w siódmym tygodniu, mogą zmienić dom rodzinny dopiero po 10 tygodniu. W tym czasie nie planujmy zabiegów chirurgicznych (kopiowanie uszu, przepuklina) chyba, że jest to konieczne. Ósmy - dziesiąty tydzień jest doskonałym okresem do pobierania nauk oczywiście   w wyważonym stopniu. Psy, z którymi pracuje się w tej fazie, będą w przyszłości o wiele bardziej podatne na szkolenie i pojętniejsze. Ma to szczególne znaczenie przy rasach użytkowych.

Unikajmy negatywnych przeżyć i doświadczeń!
 DZIESIĄTY - DWUNASTY TYDZIEŃ  jest okresem przyspieszonego uczenia się. Otoczenie i zabawy z psem powinny być jak najbardziej urozmaicone. Pies, który przez całe dzieciństwo przebywa w izolacji (kojec, brak przyjaznego, bliskiego kontaktu z ludźmi) już nigdy nie będzie osobnikiem o prawidłowej konstrukcji psychicznej - jest to tzw. SYNDROM   KOJCOWY.    Możemy zaobserwować to u psów ras użytkowych, które    w odpowiednim  czasie  nie zostały przekazane właścicielowi  i  przebywały do czwartego miesiąca   w  izolowanym  kojcu.
 TRZYNASTY - SZESNASTY TYDZIEŃ .  W tym okresie pies uczy się szczególnie zasad obowiązujących go jako członka „domowej" sfory. A więc ustalamy, kto jest przewodnikiem sfory, a kto podporządkowanym. Umiejętnym postępowaniem uświadamiamy nowo przybyłemu zasady funkcjonowania stada. Kontynuujemy pracę wychowawczą i wprowadzamy pewne elementy szkolenia. Nie zapominajmy, że zabawa u psa służy nauce. Jeżeli nawet w domowych igraszkach pies pozwala sobie na zachowania agresywne, powinniśmy reagować na nie zdecydowanie i konsekwentnie (nawet kosztem użycia siły fizycznej). Pies w żadnym przypadku nie może uzyskać przeświadczenia o swej dominacji nad nami, chyba że zamiarem naszym jest wychowanie domowego terrorysty.
 PIĄTY - SZÓSTY MIESIĄC Następuje ostateczne ustalenie zasad podporządkowania. Hierarchia zastępczej sfory, jaką jest rodzina zostaje ustalona. Ostateczne ustalenie kto jest przełożonym, a kto podwładnym. Nie wolno nam się bać własnego psa!
 OKRES OSIĄGANIA DOJRZAŁOŚCI PŁCIOWEJ (7 - 12 MIESIĘCY)  Okres dojrzewania tj. uzyskiwania przez zwierzę zdolności do rozrodu łączy się z wyraźnymi zmianami fizycznymi, fizjologicznymi i psychicznymi. Dorosłość to nie tylko osiągnięcie pełnego wzrostu i potencjalnej gotowości do rozrodu, ale także zmiana dotychczasowych, szczenięcych modeli zachowań. Właściciel suki po raz pierwszy przechodzącej cieczkę musi być przygotowany na to, że jego podopieczna staje się w tym okresie bardziej nerwowa, niespokojna, nieposłuszna. Dobre wychowanie i ułożenie nie są w stanie stłumić naturalnych popędów - toteż niezależnie od tego jak grzeczna była zazwyczaj nasza suczka - w okresie rui musimy roztoczyć nad nią ścisłą kontrolę - wiedziona instynktem gotowa jest uciec w poszukiwaniu partnera.
 Właściciel młodego, dojrzewającego samca miewa kłopoty z jego skłonnością do włóczenia się, tendencją do podejmowania „zabaw seksualnych" oraz narastającym dążeniem do dominacji. Zacznijmy od tej ostatniej kwestii. Jest oczywiste, że na przywódcę stada nie nadaje się szczenię, lecz silny i w pełni dojrzały osobnik. Wejście w dorosłość oznacza możliwość awansowania w hierarchii grupy i wiele psów (samców rzadziej suk) zaczyna dążyć do osiągnięcia wyższej pozycji względem innych zwierząt, a także ludzi. Z psami, które mają wrodzone skłonności do dominacji  i w dzieciństwie nie zostały silnie podporządkowane opiekunowi możemy mieć nieraz poważne problemy. Proces odbudowy autorytetu właściciela jest niejednokrotnie trudny i długotrwały, zwłaszcza gdy chce się odzyskać władzę nad psem dojrzałym i pewnym siebie, któremu zawsze, często nieświadomie, ulegaliśmy. W takich wypadkach trzeba poszukać pomocy dobrego specjalisty szkoleniowca (menera). Wbrew powszechnemu mniemaniu, rzecz nie polega na tym, aby ze zwierzęciem stoczyć regularną walkę o przywództwo. Będziemy musieli podjąć stosowny trening (głównie w oparciu o proste ćwiczenia z ogólnego posłuszeństwa), a przede wszystkim zmienić codzienne podejście do psa - z czułych i potulnych opiekunów stać się konsekwentnym, stanowczym i wymagającym szefem.
 Najważniejszym, w sensie biologicznym, zyskiem z osiągnięcia dominującej pozycji w stadzie jest dla psa możliwość posiadania dużej ilości partnerek, a w efekcie pozostawienie licznego potomstwa. Z tego stwierdzenia wynikają dwa wnioski. Po pierwsze: W stadzie dzikich psów najwyższy rangą samiec był zarazem głównym reproduktorem (innym psom tylko sporadycznie udawało się pokryć jakąś sukę, wiele nigdy nie miało szans doczekać się potomstwa. Wynika z tego, że "celibat" większości utrzymywanych w naszych domach psów nie jest niczym przeciwnym naturze i nie ma powodu łamać rąk nad losem „nieszczęsnego", pozbawionego partnerki psiaka. Po drugie: Związek między seksem a władzą w świecie dzikich psów polegał na zakazie krycia suk w obecności przywódcy i zakazie „flirtowania" psa z sukami wyższymi od niego rangą. Wynika z tego, że pies, który w obecności swego opiekuna uporczywie podejmuje „zabawy seksualne" lub wręcz czyni człowieka obiektem swych „zalotów" - wyraźnie łamie podstawowe reguły poprawnego zachowania. Nie zachęcam nikogo - zwłaszcza tych, którzy myślą o używaniu swych psów do rozrodu - aby brutalnie tłumili takie zachowania swego psa. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że demonstrowanie „męskości" świadczy nie tylko o narastającej w organizmie psa „burzy hormonalnej", ale i o tym, że zwierzę lekceważy dominującą pozycję człowieka. (dalsze uwagi na temat psychiki psa w rozdziale „Umysł i zmysły psa")
   Po prześledzeniu kolejnych faz rozwojowych szczeniąt zauważamy, jak ogromne znaczenie dla psa dorosłego ma jego okres szczenięcy. Błędy wychowawcze popełnione w wieku szczenięcym i w okresie dojrzewania mają fatalny wpływ na psychikę i charakter psa dorosłego. Na te zagadnienia należy zwrócić szczególną uwagę przy kojcowym wychowie szczeniąt, przy dużych kenelach, gdzie codzienne kontakty człowiek - pies mogą być za krótkie, a izolacja od środowiska zewnętrznego nie pozwala na prawidłowy rozwój. Osobniki dorastające w psiarniach, w których kontakty z ludźmi i wszelka inicjatywa są ograniczone, z chwilą opuszczenia środowiska, do którego przywykły, stają się całkowicie zagubione, niepewne i lękliwe. To samo czeka szczenięta wychowywane w małym dziecięcym kojcu w kuchni, karcone za „siusiu w salonie" itp. Decydujące znaczenie ma jakość kontaktu człowieka z psem. Miejsce bytowania jest mniej istotne.  Od momentu gdy pies wejdzie do naszego domu rozpoczyna się czas jego wychowywania przez właściciela.


   Niezależnie jakie zadania ma spełniać w przyszłości nasz podopieczny musimy:
1.  przyzwyczaić psa do nadanego mu imienia,
2.  przyzwyczaić do własnego legowiska i warunków bytowania,
3.  nauczyć przestrzegania czystości w domu,
4. wyrabiać pewność siebie stopniowo i delikatnie oswajając psa ze zjawiskami otoczenia (ruch uliczny, hałas), obcymi ludźmi i zwierzętami,
5.  przyzwyczaić do obroży, smyczy i kagańca,
6.  stopniowo wyrabiać sprawność fizyczną [patrz rozdział „Ruch i trening"],
7.  nauczyć ogólnych zasad posłuszeństwa

 

opracowanie - Andrzej Lisowski " Mój pierwszy pies"


Adopcja psa - pierwsze dni wspólnego życia


Zapraszamy do lektury artykułu zamieszczonego na stronie naszezoo.pl

 

Imieniny obchodzą:

posłuchaj piosenki "Pieskie serce"

O nas


Schronisko dla bezdomnych zwierząt
"Kundelek" w Rzeszowie przy ul. Ciepłowniczej 3

Logowanie

Email
Hasło

Newsletter

Produkcja i hosting: ZETO-RZESZÓW Strony www - Strony internetowe - Aplikacje internetowe - Sklepy internetowe - Portale korporacyjne
Odwiedziny:
3500751
Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
[zamknij]