Bambi trafił do schroniska parę tygodni temu.
Początkowo nieufny i dość przestraszony sytuacją, wychodził jak znikaliśmy z pola widzenia.
Troszkę szczekał, chcąc odstraszyć/zniechęcić.
Stopniowo zdobywaliśmy jego zaufanie, pokazując, że kontakt z człowiekiem może być fajny.
Zawsze przykro patrzy się na psa, który nie zaznał nic dobrego od ludzi i stara się ich unikać.
Po tym czasie, Bambi się otworzył i widać , że wreszcie ten kontakt z człowiekiem go ciekawi i się cieszy.
Dobrze że w jego przypadku, dosyć sprawnie mu to poszło.
Przed nim jeszcze zabieg kastracji.
Tak z metryczki ma około roku, waży 16 kg .
Jest kudłaty, przez co może się wydawać większy. Jest przed kolano.
Myślę że dość szybko odnalazłby się w sytuacji domowej z mądrym przewodnikiem.
Bambi przebywa w rzeszowskim schronisku Kundelek.
510 170 787