Dodano 2015-02-17 10:52:50 przez Schronisko Kundelek

Witamy!

 

Mimo bardzo wielu psiaków które są w schronisku, na pewno, pamiętają Państwo też Pinie. Zaadoptowaliśmy ją 29 grudnia 2014 r. i zabraliśmy ją ze sobą do Niemiec, w okolice Stuttgartu. No i stała się tutejszą obywatelką – jest tu zameldowana i została przy swoim imieniu. Jest bardzo żywym, rozbrykanym, lubiącym zabawy pieskiem. Jest ulubienicą całej rodziny. Bardzo przyjaźnie podchodzi do dzieci i one ją uwielbiają, a ona uwielbia ... ich zabawki. Piłki dla psów które dostała, pogryzła w ciągu kilku minut. Lubi zabawy w ogródku i niezauważona potrafi np. rozkopać winogron. Przekopuje co się da. Pinia jest bardzo inteligentna, szybko się uczy, ale potrafi też zaskoczyć i spłatać figla. Zostając sama w domu wypatruje domowników przez okno i serdecznie wita kiedy wracają. Pinia wniosła wiele radości do naszej całej rodziny.

Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy.

 

     

 

     

 

Dodano 2015-02-12 11:17:25 przez Schronisko Kundelek

"Wieści z nowego domu od Alaski"

 

Dzień dobry. Z moją żoną adoptowaliśmy z waszego schroniska cztery lata temu  szczeniaka Alaskę. Teraz mieszkamy w Ekwadorze i Alaska jest bardzo szczęśliwa. Jest pierwszym Polskim psem na Równiku!!!!!

 

Dziękujemy i pozdrawiamy !!!! Matej i Magdalena

 

         

 

          

Dodano 2015-02-09 08:51:25 przez Schronisko Kundelek

W poniedziałek wzięłyśmy z mamą od Państwa Agawę. Nazywa się teraz Coco i żyje jak prawdziwa dama. Przesyłam zdjęcia, bo jest przekochana. Bawi się z Pchełką w najlepsze, w pokoju dziennym mamy "domowe przedszkole", ostatnio chciała przyciągnąć mamy oficerki, do których cała by się zmieściła, kradnie co się da i chce spać w łóżku na poduszce(co jest urocze, bo umie się czołgać:) ). Już prawie nie sika w domu i uczy się zostawać na razie z Pchełką na 2-3 h. Ale chcemy, żeby umiała też zostać całkiem sama, choć na razie to za duży stres jak dla takiego maluszka.

Pozdrawiamy serdecznie!

 

        

Dodano 2015-02-09 08:42:41 przez Schronisko Kundelek

Wieści z nowego domu Horacego i Impresji.


Za nami pierwsza noc z nowymi mieszkańcami domu - Impresją i Horacym. Kotki bardzo nas zaskoczyły! Horaś już w trakcie podróży zaczął się miziać i mruczeć. Po przyjeździe do domu zjadł suchą i mokrą karmę oraz napił się wody. Nieustannie domagał się pieszczot, wskakiwał na kolana i barankował. Okazało się, że ma ogromną potrzebę bliskości i uwielbia być w centrum uwagi. Jest też bardzo ciekawski- zwiedził od razu wszystkie pomieszczenia, powskakiwał gdzie się dało (mimo braku łapki bardzo dobrze sobie radzi). Jedyną rzeczą, nad którą pracujemy i pewnie zajmie nam to jeszcze trochę czasu, jest jego zazdrość. Nie dopuszcza do siebie Presji, syczy na nią i pokazuje kto tu rządzi. Jest zazdrosny do tego stopnia, że gdy kotka jest głaskana w jego pobliżu- on staje się nietykalny. Horacy spędził noc w naszym łóżku. Chyba myślał, że to tylko jego posłanie, jednak na szczęście zmieściliśmy się w trójkę
Presia natomiast jest naszym największym zaskoczeniem. Obawialiśmy się jak to będzie, bo koteczka opisywana była jako zdystansowana i raczej nie lubiąca pieszczot. Jakie było nasze zdziwienie, gdy po dwóch godzinach chowania się za kanapą i szafką (którą sobie sama wybrała i zostawiliśmy ją tam, by jej do niczego nie zmuszać) przyszła do nas i zaczęła miziać się o nogi, barankować i prosić o głaskanie. Presia staje się odważniejsza przy Horasiu, lubi być w jego pobliżu, czasami nawołuje go delikatnym głosikiem, jednak szanuje jego dominację. Koteczka do tej pory wypiła niestety tylko wodę, ale cierpliwie pokazujemy jej gdzie czeka na nią jedzenie. Kotka również jest bardzo ciekawska i dobrze radzi sobie bez łapki (wskakuje na stoły, krzesła i półki). Noc częściowo spędziła w sypialni koło naszego łóżka, na drapaku. Następnie przeniosła się do innego pomieszczenia. Wydaje nam się, że ta wcześniejsza „nietykalność” koteczki wynikała z jej strachu- boi się ona gwałtownych ruchów i nagłych dźwięków. Jednak, gdy jesteśmy ostrożni i delikatni ona odwdzięcza się cichutkim mruczeniem i pozwoleniem na głaskanie brzuszka.
Musimy przyznać, że jest lepiej niż się spodziewaliśmy Kotki są cudowne, troszkę przykro nam jak patrzymy na te tylko sześć biegających łapek, bo naprawdę dużo przeszły w swoim życiu. Mimo swojej niepełnosprawności bardzo dobrze sobie radzą! Śpią w salonie na krzesłach- takie troszkę leniuchy z nich . Wykazują duże zainteresowanie żółwiem Haroldem i rybkami akwariowymi. Skorzystały już w kuwet. Przychodzą kiedy mają ochotę, nie zmuszamy ich do kontaktu. Będziemy zdawać relacje z kolejnych postępów.
Pozdrawiamy całe Schronisko, wszystkie kotki i pieski oraz Opiekunów.
Nowi właściciele Impresji i Horacego.

 

         


Przesyłamy linki do filmików z naszymi kotkami:

Horacy https://www.youtube.com/watch?v=j48ryF-J-QA

Impresja https://www.youtube.com/watch?v=mrwi4Hl4iv8

Dodano 2015-02-05 13:52:50 przez Schronisko Kundelek

Około czterech lat temu adoptowaliśmy u Państwa kotkę z porażeniem mózgowym, jak widać na zdjęciach ma się dobrze, chodzi za córką jak pies, śpi z nią. Pozdrawiam

 

        

strony:

« | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | »

Imieniny obchodzą:

posłuchaj piosenki "Pieskie serce"

O nas


Schronisko dla bezdomnych zwierząt
"Kundelek" w Rzeszowie przy ul. Ciepłowniczej 3

Logowanie

Email
Hasło

Newsletter

Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. [zamknij]